Aktualności
AI pomaga wybierać kosmetyki, ale nie budzi pełnego zaufania
Sztuczna inteligencja jest już obecna w procesie wyboru kosmetyków, jednak konsumentki korzystają z niej selektywnie i z dużą ostrożnością. Z raportu Wizaż.pl wynika, że respondentki najchętniej wykorzystują AI do analizy składu INCI i porównywania produktów. Przy ocenie rzeczywistej skuteczności kosmetyku częściej wybierają opinie innych użytkowniczek oraz porady specjalistów.
AI wchodzi do codziennych wyborów konsumentek
Badanie objęło 2110 osób ze społeczności serwisu Wizaz.pl. Najwięcej uczestniczek stanowiły mężatki, a dominującą grupą dochodową były osoby zarabiające 4001–6000 zł netto. Większość badanych przeznaczała na produkty beauty co najmniej 50 zł miesięcznie, co wskazuje na aktywną konsumencko grupę.
Niemal 32 proc. respondentek zadeklarowało, że często lub bardzo często korzysta z narzędzi AI w tematach urodowo-kosmetycznych. Jednocześnie około 38 proc. robi to rzadko albo nie korzysta z nich wcale. Największa grupa, wynosząca 30,09 proc., sięga po AI jedynie czasami.
Wyniki pokazują więc, że technologia jest już widoczna w zachowaniach konsumentek, ale nie stała się jeszcze dominującym sposobem poszukiwania informacji o kosmetykach.
Wyszukiwarka i social media głównymi punktami kontaktu
Respondentki najczęściej spotykają się z AI podczas korzystania z wyszukiwarki internetowej. Ten kanał wskazało 63,6 proc. uczestniczek. Na kolejnych miejscach znalazły się media społecznościowe, przede wszystkim Instagram i TikTok, z wynikiem 49,19 proc., oraz bezpośrednie korzystanie z chatbotów i asystentów AI, deklarowane przez 42,56 proc. badanych.
Znacznie rzadziej sztuczna inteligencja kojarzona jest ze sklepami internetowymi i serwisami opiniodawczymi. Według autorów raportu AI jest obecnie postrzegana przede wszystkim jako narzędzie wyszukiwania, porządkowania informacji i prowadzenia rozmowy, a nie jako stały element platform zakupowych.
ChatGPT zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym narzędziem
Spośród badanych narzędzi największą rozpoznawalność uzyskał ChatGPT, znany 90,33 proc. uczestniczek. Gemini wskazało 54,69 proc. badanych, Grok 16,07 proc., Claude 11,85 proc., a Perplexity 7,87 proc.
Jedynie 4,69 proc. respondentek nie znało żadnego z wymienionych narzędzi. Ponad połowa uczestniczek, dokładnie 54,83 proc., oceniła swoje umiejętności korzystania z AI jako dobre lub bardzo dobre.
Widoczna jest jednak wyraźna różnica między grupami wiekowymi. Wśród osób w wieku 18–24 lata bardzo dobre kompetencje zadeklarowało 30,8 proc. uczestniczek, podczas gdy w grupie 55–64 lata było to 6,1 proc., a wśród osób powyżej 65. roku życia 3 proc.
Konsumentki dostrzegają błędy i sprawdzają odpowiedzi
Wysoka samoocena umiejętności korzystania z narzędzi nie oznacza bezkrytycznego podejścia do generowanych odpowiedzi. Aż 31,95 proc. respondentek przyznało, że często lub bardzo często otrzymuje od AI błędne albo wątpliwe informacje dotyczące kosmetyków. Kolejne 40,7 proc. spotyka się z nimi czasami.
Blisko 53 proc. uczestniczek często lub bardzo często sprawdza, czy narzędzie wskazuje źródła wykorzystanych informacji. Jeszcze większa grupa, 57,25 proc. badanych, weryfikuje odpowiedzi AI w innych miejscach.
Za najbardziej wiarygodne źródła podawane przez sztuczną inteligencję uznano badania naukowe i publikacje eksperckie, wskazane przez 49,72 proc. respondentek. Niemal identyczny wynik osiągnęły opinie użytkowniczek publikowane w serwisach takich jak Wizaz.pl – 49,05 proc. Strony marek kosmetycznych za wiarygodne uznało 39,38 proc. badanych.
AI analizuje INCI, ale doświadczenie użytkowniczek wygrywa
Preferencje respondentek wyraźnie zależą od rodzaju poszukiwanej informacji. Sztuczna inteligencja najlepiej oceniana jest przy analizie składu INCI oraz porównywaniu kilku produktów. Są to zadania, w których ważne jest zebranie, uporządkowanie i zestawienie danych.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy konsumentka chce sprawdzić rzeczywistą skuteczność kosmetyku lub planuje zakup droższego produktu. W takich przypadkach zdecydowanie częściej wybierane są opinie innych użytkowniczek.
Różnica jest widoczna również w ogólnym poziomie zaufania. W pięciopunktowej skali rekomendacje generowane przez AI uzyskały średnią ocenę 2,71. Był to najniższy wynik spośród analizowanych źródeł.
Najwyżej oceniono porady dermatologów i kosmetologów, które uzyskały średnią 4,18. Kolejne miejsca zajęły opinie znajomych z wynikiem 4,08 oraz serwisy z opiniami, ocenione na 4,04. Nawet rekomendacje influencerek, ze średnią 2,93, wzbudzały większe zaufanie niż odpowiedzi AI.
AI wpływa na realne decyzje zakupowe
Pomimo ograniczonego zaufania sztuczna inteligencja oddziałuje na zachowania konsumentek. Blisko dwie trzecie uczestniczek, czyli 63,46 proc., podjęło pod wpływem AI przynajmniej jedną konkretną decyzję związaną z kosmetykami.
Najczęstszym działaniem było porównanie produktów przed zakupem, wskazane przez 44,83 proc. respondentek. Ponad jedna czwarta, 26,49 proc., zrezygnowała z zakupu kosmetyku po uzyskaniu informacji od AI.
Jednocześnie 23,7 proc. uczestniczek kupiło produkt, którego wcześniej nie planowało, a 18,82 proc. zmieniło swoją rutynę pielęgnacyjną.
Wyniki pokazują, że AI może zarówno wspierać zakup, jak i skłaniać do rezygnacji z produktu. Nie ogranicza się więc wyłącznie do roli automatycznego rekomendatora.
Sztuczna inteligencja nie wypiera innych źródeł
Większość badanych stwierdziła, że korzystanie z AI nie zmieniło częstotliwości sięgania po wyszukiwarki, media społecznościowe, serwisy z opiniami ani porady specjalistów.
Co więcej, 28 proc. respondentek zadeklarowało, że od czasu rozpoczęcia korzystania z AI częściej zwraca się po specjalistyczne porady dermatologa lub kosmetologa. Może to oznaczać, że informacje uzyskane od narzędzia stają się początkiem dalszych poszukiwań, a nie ich zakończeniem.
Zgodnie z wnioskami raportu AI funkcjonuje więc jako uzupełnienie istniejącego ekosystemu informacyjnego, a nie jego zamiennik.
Ponad 88 proc. oczekuje oznaczania treści AI
Jednym z najbardziej jednoznacznych wyników badania jest oczekiwanie transparentności. Aż 73,08 proc. respondentek zdecydowanie chce być informowanych, że treść opublikowana w sklepie internetowym lub serwisie powstała przy użyciu AI. Kolejne 15,12 proc. raczej popiera takie oznaczenia.
Łącznie ponad 88 proc. uczestniczek oczekuje jasnej informacji o wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Przeciwnego zdania jest jedynie 4,41 proc. badanych.
Dla marek kosmetycznych, sklepów internetowych i platform publikujących treści jest to ważny sygnał. Konsumentki nie odrzucają technologii, ale oczekują przejrzystości dotyczącej sposobu przygotowania materiałów.
Niewielka gotowość do płacenia za rekomendacje
Znacznie słabiej prezentuje się gotowość do finansowania narzędzi oferujących rekomendacje kosmetyczne. Zdecydowanie skłonnych do zapłaty byłoby 8,58 proc. respondentek, a kolejne 13,41 proc. raczej rozważyłoby taki wydatek.
Łącznie daje to około 22 proc. badanych. Przeciwną opinię wyraziło 45,78 proc., natomiast 32,23 proc. nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć.
Autorzy raportu wskazują, że konsumentki mogą traktować AI raczej jako funkcję dostępną w ramach sklepu, portalu lub serwisu opiniodawczego niż jako oddzielny, płatny produkt.
Uzupełnienie, a nie rewolucja
Obraz przedstawiony w raporcie jest daleki zarówno od zachwytu nad sztuczną inteligencją, jak i od jej całkowitego odrzucenia. Konsumentki wykorzystują AI do szybkiej analizy informacji, porównywania produktów i sprawdzania składów, ale zachowują ostrożność wobec rekomendacji dotyczących skuteczności kosmetyków.
Dla branży beauty najważniejsze pozostają trzy kwestie: wiarygodność informacji, możliwość ich zweryfikowania oraz jasne oznaczanie treści przygotowanych z udziałem sztucznej inteligencji.
AI może wspierać drogę konsumentki do produktu. Na obecnym etapie nie zastępuje jednak doświadczenia innych użytkowniczek, opinii specjalisty ani zaufania budowanego wokół rzetelnych źródeł.
Dodatkowe informacje
Źródło: Wizaz.pl
Zobacz także
- Organique kończy działalność po 27 latach. Co dalej?
- DSM-Firmenich zgadza się na ugodę za 33 mln USD w sprawie antymonopolowej
- Nowy raport Cosmetics Europe Beauty & Beyond. Europejczycy cenią kosmetyki i produkty do pielęgnacji ciała w codziennym życiu, dla dobrego samopoczucia i zdrowego starzenia się.